wtorek, 23 sierpnia 2016

Chusta. Ażurowa. Plus wzór.

Z przyjemnością prezentuję mój najnowszy wzór.
Oczywiście chusta.
Oczywiście ażurowa.
I do tego jeszcze w najpiękniejszym kolorze świata :)
A nazywa się ... Jagienka.

wtorek, 16 sierpnia 2016

wtorek, 2 sierpnia 2016

Jak dziergać z czarnej włóczki

Czarny to piękny kolor i bardzo go lubię.
Często noszę.
A czasami dziergam coś czarnego, i wtedy od razu uświadamiam sobie, jak ważne są drobne szczegóły
i jak bardzo pamiętanie o nich ułatwia życie :)

Srebrny Akcent

wtorek, 26 lipca 2016

Letni udzierg na zimę - oczywiście chusta :)

Jak Wam upływa lato?
powoli i leniwie?
czy w wirze przetworów, grzybobrań, pierogów z jagód oraz uprawy mniejszych lub większych ogródków i działek?

mnie raczej powoli i raczej leniwie, i raczej z niewielką ilością przetworów :)
ale żeby nie było, że się lenię i nic nie robię!!!


wtorek, 19 lipca 2016

Wzór po polsku, chusta na już :)

Ostatni miesiąc był dla mnie okresem pewnej stagnacji i takiej jakby ociężałości umysłu, woli i chęci, że o organizmie nie wspomnę - ale wygląda, że wreszcie odpoczęłam i nabrałam trochę wigoru :)

A oto pierwsze  efekty -  Dobroszka in pink :



wtorek, 5 lipca 2016

Dzierganie publiczne i Dobroszka

W zeszły wtorek się poddałam i nie napisałam posta :(
Ale już jestem,
będzie krótko, bo lato,
ale też z propozycją - bo czasu więcej :)))


wtorek, 21 czerwca 2016

Niebieska i dzierganie w miejscu publicznym

Zaczęta dobrych parę tygodni temu z powodu braku weny twórczej,
odłożona na bok z powodu braku weny twórczej, 
przywrócona do łask z powodu braku weny twórczej 
i skończona z powodu długaśnej i niezwykle powolnej kolejki do neurologa...
Czyli Niebieska :)

wtorek, 7 czerwca 2016

Eksperyment się udał

Jakiś czas temu na FBooku narzekałam, że nic mi nie idzie.
Bo i rzeczywiście nie szło. Jakiś taki zanik weny twórczej i 'poczucia mocy' mnie dopadł.
A FB doskonale się nadaje do takich reportaży z placu boju,
bo i krótko, i konkretnie, i wizualnie,
a przede wszystkim jest grono znajomych, którzy od razu pocieszą i pogłaskają po zbolałym serduchu,
i to serducho zaraz jakby mniej zbolałe.

W ramach walki z dołkiem dziewiarskim porwałam się na coś, czego właściwie prawie nigdy nie dziergam. Wygląda tak:


Co jest takiego w tej chuście, co do mnie nie pasuje?

wtorek, 31 maja 2016

Testowanie wzoru

Miał być post o blokowaniu, ale tak ciągle pada i taka wilgoć w powietrzu, że nie będę się dokładała z mokrą chustą, poczekam na upały. Nie mówiąc o tym, że schnąć będzie mi parę dni ...

Dzisiaj będzie więc o testowaniu wzorów. A konkretniej o testerkach :)
A jeszcze konkretniej o pewnych moich spostrzeżeniach i porównaniach :)



wtorek, 17 maja 2016

Dmuchnięta

Witajcie wtorkowo!!!
Dzisiaj będzie o dwóch rzeczach:
najpierw o nowej chuście, i musicie nastawić się na mnóstwo zdjęć,
a potem
o konkursie na Dziki Róż w wersji łagodnej - kto go nie widział, niech zajrzy tutaj :)



wtorek, 10 maja 2016

Resztóweczka i konkurs

Pamiętacie Andorrę? I moje perypetie z jej rozmiarem?
Najpierw wyszła ogromna, potem ją mocno odchudziłam, i siłą rzeczy zostało mi trochę włóczki :)
Andorra poleciała do klientki, wzbudziła nawet jej zachwyt,
a te resztki zostały z zaleceniem wykorzystania ich w dowolny sposób.



czwartek, 5 maja 2016

Jak zblokować chustę rogalik

żeby nie było tego trójkąta w miejscu rozpoczęcia robótki?

Pewnie są różne szkoły. Ja robię tak:


I zaraz Wam szczegółowo pokażę, jak dochodzę do tej końcowej wersji :)

wtorek, 26 kwietnia 2016

Albanetty cztery

I to już będzie ostatni post o Albanettach, bo czas najwyższy na coś nowego!


Ale najpierw muszę Wam pokazać chusty wykonane przez moje wspaniałe testerki!

wtorek, 19 kwietnia 2016

wtorek, 12 kwietnia 2016

Kilka słów o plisie brzegowej

Ostatnio mnie ta plisa okrąża i atakuje z każdej strony.
Jakby się sama dopraszała o posta :)

Najpierw krótko i definicyjnie:
mówiąc o plisie brzegowej mam na myśli ten dwu- lub trzy-oczkowy pas, robiony najczęściej ściegiem francuskim, na którym budujemy całą chustę. Lub który ogranicza nam prostokątny szal z obu stron.


Na zdjęciu Silver Touch, a plisa brzegowa to ten 'sznurek' na górnym brzegu.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Całkiem miłe zaskoczenie

Zostałam poproszona o wydzierganie szala prostokątnego, a konkretnie miała to być Darmuta.
To jeden z pierwszych moich wzorów, nadal noszę prototyp, ale raczej jako szalik i nie eksponując ażuru, i w sumie głównie z powodu koloru i wartości grzewczych.
A ta nowa Darmuta miała być typowym szalem, szerokim i do noszenia w pełnej okazałości.
Wyszła tak:



wtorek, 29 marca 2016

Albanetta trójkątna

czyli nowa chusta, nowy wzór, nowe możliwości :)


To mój pierwszy wzór takiej typowej trójkątnej chusty, zupełnie nie wiem dlaczego dopiero teraz stworzyłam swoją pierwszą własną, bo przecież zrobiłam takich trójkątów mnóstwo!

sobota, 26 marca 2016

Chrystus Zmartwychwstał!

Prawdziwie Zmartwychwstał!!!


Życzę Wam pięknych Świąt, radosnych, spokojnych i pełnych miłości :))))


I jeszcze maleńki akcencik robótkowy: serwetka do koszyczka wykonana na szydełku, duża, niesamowicie misterna i delikatna. Wykonana przez moją babcię, rocznik 1906, gdzieś w okolicach II wojny światowej.
Ja babci nie zdążyłam poznać, ale tak co roku patrzę na tę serwetkę i coraz bardziej czuję, że gen robótkowy to chyba po niej odziedziczyłam :)))
ps. serwetka do przykrycia to już moje dzieło, pół liceum ją haftowałam (więc też już prawie zabytek, hehe).